Gdy piszę te słowa, w siedzibie Gazety Wyborczej odbywa się spotkanie z twórcą teorii społeczeństwa sieci.. chyba wszyscy znacie “Społeczeństwo sieci” czy “Siłę tożsamości”.
W weekendowym wydaniu Gazety ukazał się wywiad w prof. Castellsem. Można w nim przeczytać między innymi o tym, jak stworzona przez Castellsa teoria ma się do teraźniejszości. Jak się okazuje, ma się całkiem realnie.
“Biznes, media, kultura i polityka stały się globalne,a osią wokół której się skupiły, są komputerowe sieci komunikacyjne”, mówi Castells, jednocześnie podkreślając wielką rolę, jaką odgrywa poczucie tożsamości w dzisiejszym świecie. Stała się ona bowiem głównym czynnikiem, który umożliwia organizację działań w ich najmniejszym wymiarze, mobilizację środków oraz stawianie globalnego oporu bogactwu i władzy, opartych na Baudrillardowskich symulakrach.
NIKT NIE LUBI PROROKÓW
Sprawy mają się jednak o wiele poważniej. Społeczeństwo sieciowe, będące społeczeństwem globalnego kapitalizmu, właśnie przeżywa kryzys swoich idei, którego odzwierciedleniem jest sytuacja ekonomiczna i gospodarcza na świecie. Castells przypomina, że za czasów wydania “wieku informacji”, przewidział przyszłość, ukrywając ją za metaforą globalnego automatu, który dziś wymknął się spod kontroli i decyduje o kształcie globalnych rynków finansowych. Jak zatem widać, jesteśmy zdani na chimery rynków finansowych; ich zmienność i nieprzewidywalność, kształtujące społeczeństwo sieciowe.
Czasami, aż prosi się, by wyrazić żal za ideą państwa Platona, którym mieli rządzić filozofowie. Gdyby rządzący wsłuchali się w to, co mają do powiedzenia choćby Castells, Baudrillard czy Bauman, może giganty zachodniego rynku nie ogłaszałyby dziś swoich bankructw…
JA WAM MÓWIĘ JEST DOBRZE…
Wątek polski.
Niedawno obchodziliśmy w Polsce 20-lecie wyborów 4 czerwca. Mimo rewolucji politycznej i komunikacyjnej, która miała miejsce w ostatnich 20 latach, w Polsce postawy tradycyjne, krytyczne wobec wizji społeczeństwa sieci, wciąż są silne. Mamy rekordowo niski wskaźnik zaufania społecznego, stosunkowo słabo rozwiniętą infrastrukturę komunikacyjną i społeczeństwo, które w znacznej mierze nie ma kompetencji i motywacji, by z niej korzystać. Na ile procesy modernizacyjne w Polsce wpisują się w globalne trendy?
- Polacy istotnie mają wyjątkowo silne poczucie tożsamości narodowej i religijnej, chronionej podczas trudnej historii – i uważam, że to ogromny atut Polski. Macie też dobrze wykształconą, dynamiczną młodzież. Dzięki temu wasz kraj powinien dobrze prosperować w ramach Unii.
Problem stanowi klasa polityczna – no tak, niektórych jej przedstawicieli świat nie traktuje poważnie. Nie sądzę jednak, żebyście mieli gorszych polityków niż większość krajów europejskich. Po prostu im więcej przed krajem wyzwań, tym ważniejsi są przywódcy, którzy poprowadzą naród. Dlatego liderzy równie słabi, jak w innych państwach, nie wystarczają – Polska potrzebuje innowacyjnego przywództwa.
Wierzę, że dostarczy go młode pokolenie Polaków, którzy wykorzystają internet i swoje światłe umysły do wprowadzania w życie wspólnych marzeń. Najważniejsze są mózgi, infrastruktura może poczekać.


0 odpowiedzi jak dotąd ↓
Nie ma jeszcze komentarzy... Zacznij porywającą dyskusję, wypełniając formularz poniżej.